FOTO

Kronika Gimnazjum

05.10.2006r. - Otrzęsiny pierwszoklasistów w staropolskim stylu

 Powiększ
 Powiększ
 Powiększ

Czy godnie i z uśmiechem przejdziemy wszystkie próby... ?

 Powiększ
 Powiększ
 Powiększ

Symboliczne postrzyżyny, mycie i czesanie beanów!

 Powiększ
 Powiększ
 Powiększ

Odkurzanie, bieg na kolanach po kasztanach oraz zlożenie podpisu gęsim piórem .

 Powiększ
 Powiększ
 Powiększ

Dawno, dawno temu w uczelni przelewickiej panował Dariusz Spokojny.
Pewnego razu on to zwoływanie do dalszago kształcenia rozpoczął, wici do wszyskich osad w okolicy powysyłał.
Tam ci heroldowie panny i kawalerów, którzy 13 rok życia ukończyli,
do wstąpienia w progi wielkiego gimnazjum przelewickiego nawoływali.
Chętnych do zdobywania wiedzy było co niemiara, wszelka młodzież z okolic hurmem napływała do Przelewic.
Władca był kontent, wszystkich przybyłych podzielił na trzy oddziały. Każdemu przydzielił wychowawcę,
który porządku miał pilnować i dyscypliny przestrzegać.
Wychowawcami ustanowił białogłowy: Dorotę Zielińską (Ia), Bożenę Wiłkowicz (Ib), Renatę Golczyk (Ic).
A co z tego wyniknie, to dopiero za trzy lata wiedzieć będziemy...

 
 Powiększ
 Powiększ
 Powiększ

Wychowawcy musieli wykazać się znajomością łacińskich sentencji oraz umiejętnością... "dojenia krowy".

 Powiększ
 Powiększ
 Powiększ

Przepyszne staropolskie jadło: kasza ze wspólnej misy i świeże mleko.

 Powiększ
 Powiększ
 Powiększ

Samorządowe gremium uroczyście pasuje otrzęsionych beanów na gimnazjalistów!