Dawno, dawno temu w uczelni
przelewickiej panował Dariusz Spokojny.
Pewnego razu on to zwoływanie do dalszago kształcenia
rozpoczął, wici do wszyskich osad w okolicy powysyłał.
Tam ci heroldowie panny i kawalerów, którzy 13 rok
życia ukończyli,
do wstąpienia w progi wielkiego gimnazjum przelewickiego
nawoływali.
Chętnych do zdobywania wiedzy było co niemiara, wszelka
młodzież z okolic hurmem napływała do Przelewic.
Władca był kontent, wszystkich przybyłych podzielił
na trzy oddziały. Każdemu przydzielił wychowawcę,
który porządku miał pilnować i dyscypliny
przestrzegać.
Wychowawcami ustanowił białogłowy: Dorotę Zielińską
(Ia), Bożenę Wiłkowicz (Ib), Renatę Golczyk (Ic).
A co z tego wyniknie, to dopiero za trzy lata wiedzieć
będziemy...
|